Policja. UWAGA! DRASTYCZNE ZDJĘCIA! W Sosnowcu na nieużytkach w dzielnicy Małe Zagórze, znaleziono zwłoki kobiety. Do tej pory nie udało się ustalić tożsamości zmarłej.iStockBurzy Na Skale Plaży Z Dramatyczne Niebo - zdjęcia stockowe i więcej obrazów 2015 - 2015, Abstrakcja, Bez ludziPobierz to zdjęcie Burzy Na Skale Plaży Z Dramatyczne Niebo teraz. Szukaj więcej w bibliotece wolnych od tantiem zdjęć stockowych iStock, obejmującej zdjęcia 2015, które można łatwo i szybko #:gm487951182$9,99iStockIn stockBurzy na skale plaży z Dramatyczne niebo, – Zdjęcia stockoweBurzy na skale plaży z Dramatyczne niebo, - Zbiór zdjęć royalty-free (2015)OpisThe storm on the rock beach with dramatic sky , Long Exposure of Sunset at the sea,Larn hin khao , Rayong,Thailand , sunset at White rock beach , RayongObrazy wysokiej jakości do wszelkich Twoich projektów$ z miesięcznym abonamentem10 obrazów miesięcznieNajwiększy rozmiar:4928 x 3280 piks. (41,72 x 27,77 cm) - 300 dpi - kolory RGBID zdjęcia:487951182Data umieszczenia:20 września 2015Słowa kluczowe2015 Obrazy,Abstrakcja Obrazy,Bez ludzi Obrazy,Drzewo Obrazy,Długość geograficzna Obrazy,Fotografika Obrazy,Góra Obrazy,Horyzontalny Obrazy,Idylliczny Obrazy,Lato Obrazy,Morze Obrazy,Natura Obrazy,Niebieski Obrazy,Niebo - Życie pozagrobowe Obrazy,Otwarta przestrzeń - Ustawienia Obrazy,Piasek Obrazy,Plaża Obrazy,Rayong Obrazy,Pokaż wszystkieCzęsto zadawane pytania (FAQ)Czym jest licencja typu royalty-free?Licencje typu royalty-free pozwalają na jednokrotną opłatę za bieżące wykorzystywanie zdjęć i klipów wideo chronionych prawem autorskim w projektach osobistych i komercyjnych bez konieczności ponoszenia dodatkowych opłat za każdym razem, gdy korzystasz z tych treści. Jest to korzystne dla obu stron – dlatego też wszystko w serwisie iStock jest objęte licencją typu licencje typu royalty-free są dostępne w serwisie iStock?Licencje royalty-free to najlepsza opcja dla osób, które potrzebują zbioru obrazów do użytku komercyjnego, dlatego każdy plik na iStock jest objęty wyłącznie tym typem licencji, niezależnie od tego, czy jest to zdjęcie, ilustracja czy można korzystać z obrazów i klipów wideo typu royalty-free?Użytkownicy mogą modyfikować, zmieniać rozmiary i dopasowywać do swoich potrzeb wszystkie inne aspekty zasobów dostępnych na iStock, by wykorzystać je przy swoich projektach, niezależnie od tego, czy tworzą reklamy na media społecznościowe, billboardy, prezentacje PowerPoint czy filmy fabularne. Z wyjątkiem zdjęć objętych licencją „Editorial use only” (tylko do użytku redakcji), które mogą być wykorzystywane wyłącznie w projektach redakcyjnych i nie mogą być modyfikowane, możliwości są się więcej na temat obrazów beztantiemowych lub zobacz najczęściej zadawane pytania związane ze zbiorami zdjęć. "Wielu z was nie chce patrzeć na te zdjęcia. Ja również nie chcę. Ale nie możemy odwracać wzroku, musimy pokazać to całemu światu" - napisał na Twitterze wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Do wpisu dołączył drastyczne zdjęcia z ukraińskiej Buczy.
Bucza leży w obwodzie kijowskim, nad rzeką Buczą i Rokaczem. W 2020 roku miasto liczyło około 36 tys. mieszkańców. Obecnie jest pod ostrzałem wojsk rosyjskich. Mer Anatolii Fedoruk na bieżąco relacjonuje, jak wygląda sytuacja w okolicy. Przekazał, że obywatele w tej części Ukrainy mobilizują się i pomagają sobie w trudnym kilkoma dniami, 27 lutego, na oficjalnym profilu Rady Miejskiej Buczy pojawiło się nagranie z ogromnymi zniszczeniami. By dodać otuchy walczącym, Fedoruk poinformował wówczas, że mimo ogromu zniszczeń, wszystko zostanie odbudowane. Powołał się na siłę i pracowitość Ukraińców, którzy dzielnie walczą i po wszystkim podniosą swój kraj z z siłami zbrojnymi władze miasta i obrona militarna powstrzymują agresora wszelkimi dostępnymi sposobami. (...) Miasto doznało wielu zniszczeń i kłopotów, szczególnie w strefach Buczy organizują się lokalnie. Kobiety pieką chleb, mężczyźni naprawiają zniszczenia lub organizują się do mieszkańcy! Do wypieku chleba potrzebni są piekarze. Informujcie nas, kto jest chętny do pomocy! (...) Obecnie 20 kobiet potrzebuje pomocy w wypieku chleba. Przyjedź do punktu kontrolnego, razem wygramy! - czytamy na stronie w okolicach Buczy wciąż trwa. Rada Miasta, by dodać otuchy mieszkańcom, wywiesiła nową flagę jako symbol "nowej bitwy".Już ósmy dzień Siły Zbrojne Ukrainy bronią Kijowa w granicach gminy Bucza. Dziś podniesiono nową flagę na znak nowej bitwy o Radę Miejską. Zrobili to nasi obrońcy wojskowi, aby wróg wiedział, że nie oddamy naszej ziemi okupantom. Chwała Ukrainie!Zobacz także: Newsroom. Program specjalny, wydanie g. jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Filmy satelitarny z Buczy - zobacz ile ludzi wymordowali rosjanie #ukraina #rosja #żołnierz #żołnierze #wojsko #armia #rosyjski #rosyjska #ukraińska #wojna #
Wstrząsające zdjęcia i filmy z miast pod Kijowem opuszczonych przez Rosjan zostały zamieszczone w mediach społecznościowych. W miejscowości Bucza ciała zabitych ludzi leżały na ulicy. Mer Buczy Anatolij Fedoruk powiedział agencji AFP, że w zbiorowych mogiłach pochowano 280 ciał, a wszystkie zabite osoby miały ślady po rosyjskich kulach. W sieci zamieszczony został materiał wideo, nagrany przez ukraińskich żołnierzy wjeżdżających do miejscowości. Samochody co chwila mijały ciała leżące na jezdni i chodnikach. New Srebrenica. The Ukrainian city of Bucha was in the hands of 🇷🇺 animals for several weeks. *Local civillians were being executed arbitrarily*, some with hands tied behind their backs, their bodies scattered in the streets of the city.#RussianWarCrimes Defence of Ukraine (@DefenceU) April 2, 2022 „Wielu z was nie chce oglądać tych obrazów. Ja również nie. Ale nie wolno nam odwracać oczu, trzeba to pokazać całemu światu – zwłaszcza tym, którzy ciągle mówią: „nie prowokuj Putina”, „nie eskaluj!”... Jako UE i NATO musimy działać TERAZ. W przeciwnym razie ofiar będą tysiące" - napisał na Twitterze Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych. „Martwi cywile przy autostradzie, 20 kilometrów od Kijowa. Pod kocem leży 4-5 martwych nagich kobiet, które rosyjscy barbarzyńcy próbowali spalić na poboczu drogi" - podało na Twitterze ukraińskie Ministerstwo Obrony. Dead civilians are seen near a highway 20 km outside of Kyiv. Under the blanket are 4-5 dead naked women whom the 🇷🇺 barbarians tried to burn right there on the side of the road. Photo by @mpalinchak#russiawarcrimes Defence of Ukraine (@DefenceU) April 2, 2022 Opublikowano też zdjęcia z odbitych miejscowości. Ірпінь, Гостомель, Буча після звільнення від російських окупантів. 📌 Defence of Ukraine (@DefenceU) April 2, 2022 Na profilu Nexta_tv zamieszczony został filmik z miasta Izium we wschodniej Ukrainie. Około 80 procent budynków zostało zniszczonych przez najeźdźców. About 80% of residential buildings are destroyed in #Izyum, #Kharkiv region, according to deputy mayor Vladimir to 20 thousand people in Izyum and the villages below the city are blocked and in need of humanitarian aid. NEXTA (@nexta_tv) April 3, 2022 Amerykańska telewizja CNN - powołując się na dane wywiadu - poinformowała, że Rosja - po opuszczeniu okolic Kijowa i Czernihowa - skupi się wkrótce na zajęciu Donbasu i lądowego połączenia z Krymem. Ofensywa na tym kierunku ma się zakończyć do 9 maja. Tego dnia w Rosji świętowany jest dzień zwycięstwa. (pb) FacebookInstagramDrastyczne zdjęcia czasem mają uzasadnienie. W kwietniu 2022 roku „Gazeta Wyborcza” opublikowała na pierwszej stronie drastyczne zdjęcia z ukraińskiej Buczy. Portal Wyborcza.pl Pod Buczą znaleziono kolejny grób z ciałami cywilów. Mają ślady tortur Kolejne dramatyczne odkrycie pod Buczą. - Znaleziono grób z ciałami cywilów noszącymi ślady tortur - poinformował w poniedziałek szef policji obwodu Andrij Niebytow. Uwaga, w tekście zamieszczono zdjęcia, które mogą być uznane za drastyczne! Kolejny zbiorowy grób pod Buczą - Rosjanie torturowali siedmiu cywilów, a potem z okrucieństwem zabili ich strzałami w głowę. Zbiorowy grób znaleziono dzisiaj na pozycjach wojsk Federacji Rosyjskiej obok wsi Myrocke, w rejonie buczańskim - poinformował szef policji obwodu Andrij Niebytow. W komunikacie na Facebooku szef policji napisał, że zabici mieli związane ręce i przestrzelone kolana. Trwają prace nad ustaleniem tożsamości zamordowanych ludzi. 3 czerwca ukraińskie władze poinformowały, że na terytorium obwodu kijowskiego, gdzie w marcu znajdowały się wojska rosyjskie znaleziono po ich wycofaniu ciała 1314 zabitych cywilów. Uwaga, drastyczne zdjęcia! Na Facebooku opublikowano pięć zdjęć z miejsca pochówku. Widać na nich licznych funkcjonariuszy, którzy zabierają zwłoki. Uwaga! Zdjęcia mogą zostać uznane za drastyczne! Link do wpisu znajduje się >>TUTAJ<<. Horror w Buczy Bucza to jedna z podkijowskiej miejscowości, gdzie na początku wojny wojska rosyjskie dokonały największej zbrodni. 3 czerwca ukraińskie władze poinformowały, że na terytorium obwodu kijowskiego, gdzie w marcu znajdowały się wojska rosyjskie znaleziono po ich wycofaniu ciała 1314 zabitych cywilów. Tylko w jednym z odnalezionych w Buczy grobie pochowano 116 mieszkańców. Kim jest człowiek, który rozpętał tę wojnę? Włączcie podcast i posłuchajcie prawdziwej historii Putina. Listen to "Poznajemy historię Władimira Putina - najbardziej znienawidzonego człowieka świata" on Spreaker.
#StandWithUkraine #СтусівськийПроВійну Dokładnie 40 dni trwa wojna na Ukrainie. Przerażające zdjęcia z przedmieść Kijowa – Buczy, Gostomla
Opublikowano: 2022-04-08 15:36: Dział: Polityka TYLKO U NAS. Rosyjska masakra na ul. Lecha Kaczyńskiego w Buczy. Zniszczenia, martwi cywile na ulicy. ZDJĘCIA Polityka opublikowano: 2022-04-08 15:36: autor: Vasyl Oleksyuk W ukraińskim mieście Bucza, gdzie Rosjanie zamordowali wielu cywilów, znajduje się ul. Lecha Kaczyńskiego - ulicy nadano imię polskiego prezydenta w 2016 roku, a z inicjatywą w tej sprawie do mera Buczy występował Karol Karski, europoseł PiS. Portal dotarł do zdjęć, przedstawiających, jak ta ulica wygląda po ataku rosyjskich najeźdźców. Niestety widać na nich nie tylko zniszczenia, ale i zabitych cywilów. UWAGA! Niektóre zdjęcie są drastyczne. CZYTAJ TAKŻE: Ulica im. Lecha Kaczyńskiego w ukraińskim mieście Bucza. Mer: Prezydent Kaczyński był symbolem przyjaznych relacji między Polską i Ukrainą „To wszystko jest bardzo symboliczne” Bucza jest jednym z pierwszych, o ile nie pierwszym miastem w Ukrainie, które nadało ulicy imię Lecha Kaczyńskiego. To jest wielka zasługa mera Anatolija Fedoruka, który do tej pory sprawuje tę funkcję. Nadając tę nazwę w 2016 roku, władze Buczy były bardzo dumne, że mogą tak uhonorować polskiego prezydenta, bohatera, którego bardzo cenią — mówi w rozmowie z portalem Karol Karski. Profesor Lech Kaczyński był osobą, która była polskim patriotą, ale działał jednocześnie na rzecz stabilizacji państwowości Ukrainy, w czym widział szansę na geopolityczne umocnienie Polski. Ukraińcy traktowali polskiego prezydenta z ogromną sympatią. Gdy rozmawiałem z merem Fedorukiem na temat nadania jednej z ulic w Buczy imienia Lecha Kaczyńskiego, to on bardzo zapalił się do tego pomysłu. W ciągu dwóch miesięcy od naszej rozmowy Rada Miasta podjęła uchwałę w tej sprawie. Wówczas mer zaprosił mnie z rodziną na uroczystość poświęconą nadaniu ulicy imienia Lecha Kaczyńskiego — dodaje. Karol Karski zauważa, że śp. Lecha Kaczyński ostrzegał przed imperialną polityką Rosji, a w Buczy, gdzie jest obecnie ul. Lecha Kaczyńskiego, widać skutki tej polityki. To wszystko jest bardzo symboliczne i pokazuje, jak nasze interesy są ze sobą zrośnięte — mówi. Wstrząsająca historia opowiedziana przez mera Buczy Na jednym ze zdjęć widać ukraińskie przedsiębiorstwo, w którym rosyjscy żołnierze zorganizowali punkt kontrolny. Mer Buczy przytacza wstrząsającą sytuację, do jakiej doszło w tym miejscu. To jest przedsiębiorstwo, gdzie znajdował się punkt kontrolny rosyjskich okupantów i strzelali do trzech samochodów. W jednym samochodzie były cztery osoby - mężczyzna, kobieta w ciąży i dzieci, a trzy z nich zostały zastrzelone. Ciało kobiety w ciąży zostało zakopane przez męża w wykopie, który rosyjscy okupanci zrobili dla swojego żołnierza. Zamiast krzyża mężczyzna zaczepił tablicę rejestracyjną samochodu, którym jechali, a ciała dzieci zabrano do kościoła i pochowano. Nie wiem, czy ten człowiek przeżył i jaka będzie jego przyszłość — mówi mer Buczy, Anatolij Fedoruk. AS Publikacja dostępna na stronie:Spalone domy, ciała cywilów, masowy grób (zdjęcia z 2.04.2022) Reuters TV. TVN24 Andrij Deszczycia: prosimy o jedno. Rosyjskie wojska wycofały się z Buczy, miasta pod Kijowem. UkraińscyUkraińcy nie wybaczą Rosjanom okrucieństw popełnionych w Buczy – powiedział w poniedziałek mer tego ukraińskiego miasta Anatolij Fedoruk. W wywiadzie dla CNN szczegółowo opisał zniszczenia dokonane przez Rosjan. „Połowa miasta jest zniszczona” – powiedział Fedoruk i zaznaczył, że obecnie prowadzone są prace mające na celu odminowanie ulic i domów oraz odbudowę podstawowej infrastruktury. „Miasto przechodzi ze stanu wojennego do życia w czasie pokoju” – ocenił. „Pracujemy również nad identyfikacją ciał osób, które zostały zastrzelone w naszym mieście. Zostali oni masowo zabici przez rosyjskich okupantów. Wielu z nich to ludzie starsi” – mówił mer Buczy. „Odnosimy wrażenie, że rosyjscy okupanci dostali zielone światło od Putina i (Siergieja) Szojgu, rosyjskiego ministra obrony, na zorganizowanie +safari+ na Ukrainie, a ponieważ nie byli w stanie zająć Kijowa, wyładowali frustrację na Buczy i okolicach” – dodał Fedoruk. „Nigdy nie wybaczymy narodowi rosyjskiemu – nie osobiście, nie indywidualnie, ale w całości – nie wybaczymy okrucieństw, które miały tu miejsce” – zapowiedział i uściślił, że do tej pory urzędnicy w Buczy byli w stanie zidentyfikować około 50 proc. zabitych cywilów. „Odbudujemy miasta, ale zachowamy pamięć o tym, przez co przeszli nasi ludzie. To nigdy nie umrze, to na zawsze zostanie z nami” – mówił Fedoruk. „Spodziewamy się zobaczyć ten sam obraz na całym terytorium, od Kijowa po Mariupol i Chersoń” – dodał.(PAP) fot. MIKHAIL PALINCHAK/EPA-EFE/Shutterstock Zamordowani cywile, których ciała pozostawiono na ulicach Buczy fot. MIKHAIL PALINCHAK/EPA-EFE/Shutterstock Ciało mieszkańca Buczy zamordowanego przez Rosjan na ulicy miasta fot. MIKHAIL PALINCHAK/EPA-EFE/Shutterstock fot. ATEF SAFADI/EPA-EFE/Shutterstock Bucza fot. ATEF SAFADI/EPA-EFE/Shutterstock fot. ATEF SAFADI/EPA-EFE/Shutterstock
Spalone zwłoki cywilów zamordowanych przez rosyjskich żołnierzy w Buczy; fot. Aleksander Czekmieniew, Kijów Reklama Aleksander Czekmieniew, fotoreporter z Kijowa, zrobił wczoraj (5 kwietnia) wstrząsające zdjęcia w Buczy, którą w marcu okupowały rosyjskie wojska. Zamordowano tam ponad 300 bezbronnych cywilów. Uwaga materiał zawiera drastyczne zdjęcia. Do rzezi ludności cywilnej w Buczy (koło Kijowa) doszło w marcu 2022 roku. Dokonali jej rosyjscy żołnierze, którzy wówczas okupowali miasto. Jak podał mer Buczy, w masakrze zginęło około 320 osób. Łączna liczba zwłok znaleziona w obwodzie kijowskim – również w Hostomelu i Irpieniu wynosi 410. Zbrodnia została odkryta i podana do publicznej wiadomości, po wycofaniu się wojsk rosyjskich na początku kwietnia br. W Buczy zwłoki cywili leżały na ulicy, wokół domów, w budynkach, samochodach i naprędce kopanych zbiorowych mogiłach ( przy cerkwi św. Andrzeja). Część osób zginęło w wyniku egzekucji (strzał w głowę, związane z tyłu ręce). Ciała nosiły też ślady tortur i gwałtów. 57 zwłok było zwęglonych lub nadpalonych. Zapewne Rosjanie chcieli w ten sposób zatrzeć ślady zbrodni. Zdjęcia z Buczy dotarły do nas poprzez Waldemara Śliwczyńskiego, dziennikarza i fotografa z wielkopolskiej Wrześni. Zrobił je Aleksander Czekmieniew, fotoreporter z Kijowa. – Aleksandra znam od lat. Przed wojną pracował dla magazynu Forbes, ale kiedy Putin zaatakował Ukrainę, redakcja amerykańskiego czasopisma przestała funkcjonować. Sasza wywiózł rodzinę w bezpieczne miejsce, a sam dokumentuje wojnę jako fotoreporter. Wczoraj (5 kwietnia) był w Buczy. Przekazał mi te zdjęcia, abym wysłał je do redakcji polskich mediów – mówi Waldemar Śliwczyński. Reklama Zdjęcia z Buczy, fot. Aleksander Czekmieniew, Kijów Bucza jest partnerskim miastem Pszczyny. W związku z odkryciem zbrodni w dniach od 4 do 7 kwietnia na terenie gminy Pszczyna obowiązuje żałoba. Na znak żałoby na maszcie budynku ratusza flaga Pszczyny została opuszczona do połowy masztu, a flagi na drzewcach są wywieszane z kirem. „Jesteśmy wstrząśnięci doniesieniami o bestialstwie, jakie miało miejsce w Buczy. Mordowanie mieszkańców podkijowskich miejscowości jest aktem ludobójstwa. Nie ma usprawiedliwienia takich działań. Wstrząsające obrazy okrucieństwa nie mogą pozostać bez międzynarodowych reakcji. Świat nie może pozwolić na to, aby tolerować zbrodnie wojenne. Winni będą musieli ponieść konsekwencję tych haniebnych czynów. Łączymy się w bólu z naszymi przyjaciółmi z Buczy. Chcemy również okazać wsparcie w tak trudnych chwilach. Współpraca obu miast spowodowała, że nawiązaliśmy bliskie relacje. Trudno znaleźć słowa, które mogą wyrazić nasze emocje. Kiedy cierpi Twój przyjaciel, cierpisz również ty” – napisali burmistrz Pszczyny Dariusz Skrobol i przewodniczący Rady Miejskiej Leszek Szczotka. (J), (reb) ReklamaBrygady Zmechanizowanej z Kraju Chabarowskiego, formacji, która brała udział w masakrze w Buczy, poinformował doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy zlikwidowali kolumnę rosyjskich wojsk pod Iziumem (obwód charkowski). Ukraińscy żołnierze wkroczyli do Buczy na północny zachód od Kijowa, trzy dni po wycofaniu się stamtąd wojsk rosyjskich. Na ulicach zobaczyli ciała cywilów. Na terenie należącym do kościoła znaleziono masowy grób. Ofiar okupantów jest ponad 300, mówi burmistrz. Reporterzy agencji Reutera, którzy zostali wpuszczeni do miasta, opisują to, co w Buczy Buczy Anatolij Fedoruk poinformował w piątek, że ukraińskie wojska wyzwoliły miasteczko, położone w obwodzie kijowskim. Dzień 31 marca przejdzie do historii miasta jako wielkie zwycięstwo naszych sił zbrojnych - oświadczył. Bucza była jednym z miejsc, w których od pierwszych dni po 24 lutego toczyły się szczególnie ciężkie walki z rosyjskimi wojskami próbującymi okrążyć Kijów. Panowała tam katastrofalna sytuacja humanitarna. Ewakuację miejscowej ludności utrudniali, a nierzadko uniemożliwiali rosyjscy żołnierze, terroryzujący ludność cywilną. W mieście brakowało wody, prądu i żywności. Mieszkańcy byli zmuszeni do ukrywania się przed ostrzałami w piwnicach. Teraz wychodzą na ulice, ale muszą uważać. Choć na miejscu są już ukraińskie oddziały, uciekający Rosjanie mogli zostawić za sobą miny. Miasto jest zdewastowane."W zimnym, wilgotnym powietrzu wciąż unosi się zapach materiałów wybuchowych, zmieszany z odorem śmierci" - relacjonuje sytuację w Buczy agencja Reutera w depeszy opublikowanej wieczorem 2 kwietnia. 66-letnij Wasilij spogląda na szczątki kilkunastu cywilów, rozrzucone wzdłuż drogi przed jego domem, "grymas wykrzywia jego twarz". Cytowany przez agencję, mówi - podobnie jak inni mieszkańcy Buczy - że to ofiary rosyjskich żołnierzy okupujących te tereny kilka skrawku trawy leży ciało mężczyzny. Jego twarz jest ziemista, oczy zapadnięte. Obok rower, którym najprawdopodobniej jechał tuż przed śmiercią. Kilka metrów od drzwi wejściowych do domu Wasilija, na środku ulicy, leżą zwłoki innego człowieka. Jak mówi rozmówca Reutera, to ojciec chrzestny jego syna. I najlepszy przyjaciel. Zarówno te dwie opisane ofiary jak i kolejne, nie mają na sobie mundurów - podkreślają reporterzy Reutera. Ciała wciąż leżą na widoku. Niektórzy z zabitych wciąż ściskają w sztywnych rękach torby z zakupami - czytamy. Wysłannicy agencji podkreślają, że wielu z nich nie żyje już dość długo - że da się to wyraźnie określić, patrząc na ciała. Większość ofiar wygląda, jakby spała - trudno stwierdzić, czy zginęli od odłamków, wybuchu czy kuli. Jedno z ciał, na które trafili reporterzy Reutera, nie ma fragmentu głowy. Masowy grób w BuczyBurmistrz Buczy Anatolij Fedoruk cytowany przez Reutera mówi, że rosyjscy żołnierze zamordowali ponad 300 mieszkańców miasta. Część ofiar miała "związane za plecami ręce", a strzały "oddano w tył głowy". Na terenie jednego z miejscowych kościołów znajduje się masowy grób - wciąż otwarty. Z czerwonej ziemi wystają ręce i stopy ofiar - relacjonuje Reuters. Na ulicach oprócz ciał, znajdują się wraki spalonych rosyjskich czołgów i pojazdów opancerzonych, a także niewybuchy rakiet i pocisków moździerzowych. Buczę patrolują obecnie ukraińscy wojskowi, przemierzający miasto - tam, gdzie to możliwe - w pojazdach, z których powiewają niebiesko-żółte flagi. Mieszkańcy ich witają."Miałam sen, że odeszli i nie wrócili"74-letnia Marija Żelezowa pracowała jako sprzątaczka w fabryce samolotów. Zły stan zdrowia uniemożliwił jej opuszczenie miasta, nim dotarły tam rosyjskie wojska. Spacerując ze swoją 50-letniią córką Iryną, ze łzami w oczach opowiada dziennikarzom Reutera, jak otarła się o śmierć. - Za pierwszym razem wyszłam z pokoju, gdy nagle kula roztrzaskała szybę w oknie i utknęła w komodzie - wspomina. - Za drugim razem odłamki szkła omal nie wbiły mi się w nogi - opowiada. Za trzecim razem idąc ulicą nie zauważyła żołnierza stojącego z karabinem. - Kule przeleciały tuż obok mnie. Kiedy doszłam do domu, nie byłam w stanie mówić - relacjonuje. Zdejmując z ramienia białą opaskę, którą - jak mówi - kazali mieszkańcom nosić okupanci, oświadcza: - Nie chcemy, żeby wracali. Miałam dzisiaj sen, że odeszli i nie wrócili. Autor:momo/adsoReuters Ken Cedeno/UPI Photo / PAP (zdjęcia) Tak wygląda teraz Bucza. "Przestajemy się bać" [ZDJĘCIA] W masowym grobie obok cerkwi św. Andrzeja Apostoła w Buczy ukraińskie służby znalazły 117 ciał osób zabitych przez Rosjan, w tym 30 kobiet i dwoje dzieci. Właśnie tam mieszkańcy miasta przyszli poświęcić wielkanocne koszyczki. W powietrzu unosi się zapach rozkładających się ludzkich ciał. Zwłoki leżą wszędzie - na ulicach, chodnikach, w ogródkach. Niektóre od tygodni. Na terenie miejscowej cerkwi znajduje się masowy grób. Ze świeżo rozkopanej ziemi wystają stopy, dłonie i twarze zabitych. To wstrząsający obraz masakry dokonanej przez rosyjskich żołnierzy w podkijowskiej Buczy. Zdecydowaliśmy się je opublikować, by ukazać skalę tej zbrodni. Po wycofaniu się wojsk rosyjskich z podkijowskich miejscowości wkroczyli do nich ukraińscy żołnierze. Wjeżdżali na czołgach i pojazdach opancerzonych, na których powiewały niebiesko-żółte flagi. Sukces był jednak przepełniony goryczą. To, co ujrzeli na odbitych z rąk okupanta terenach, było wstrząsające. Rosyjskie zbrodnie w Buczy Na ulicach leżały dziesiątki ludzkich ciał - cywilów bestialsko zamordowanych przez rosyjskich żołnierzy. Część leżała twarzą do ziemi, inne na plecach, niektórzy z otwartymi ustami i oczami, inni ze zmasakrowanymi twarzami. Obok zabitych rowery, którymi jechali tuż przed śmiercią. Albo rozsypane zakupy. Niektórzy wciąż ściskali w sztywnych rękach plastikowe torby. Inni mieli dłonie związane za plecami. Według relacji wiele ofiar zginęło od strzału w tył głowy. Po wycofaniu się rosyjskich wojsk na terenie jednej z miejscowej cerkwi znaleziono masowy grób - wciąż otwarty. Niektóre ciała były tylko częściowo zakryte. Z brunatnej ziemi wystawały ręce i stopy ofiar. Według mieszkańców Buczy w masowym grobie pochowano około 150 osób. W większości to cywilne Buczy wpuszczono dziennikarzy, by udokumentowali zatrważający obraz masakry dokonanej przez rosyjskich żołnierzy. Zdecydowaliśmy się na publikację zrobionych przez nich zdjęć, by pokazać skalę tej zbrodni. Masowy grób w Buczy (zdjęcie z 4 kwietnia)Mateusz LachowskiCiało rowerzysty przy drodze w BuczyMatthew Hatcher/SOPA Images/LightRocket via Getty ImagesMartwy mężczyzna na ulicy w BuczyMIKHAIL PALINCHAK/PAP/EPACiało mężczyzny obok domu mieszkalnego Matthew Hatcher/SOPA Images/LightRocket via Getty ImagesTrwa ustalanie dokładnej liczby ofiarBucza to jedno z miejsc, w których od pierwszych dni wojny toczyły się szczególnie ciężkie walki z rosyjskimi wojskami próbującymi okrążyć ukraińską stolicę. Panowała tam katastrofalna sytuacja humanitarna. Ewakuację miejscowej ludności utrudniali, a nierzadko uniemożliwiali rosyjscy żołnierze, terroryzujący ludność cywilną. W mieście brakowało wody, prądu i żywności. Mieszkańcy byli zmuszeni do ukrywania się przed ostrzałami w wyzwolonej przez ukraińskie wojska Buczy pochowano już ciała około 330-350 cywilów. Dokładna liczba zamordowanych przez wojska rosyjskie osób wciąż jest częściej w kontekście Buczy pada słowo "ludobójstwo". I coraz głośniej słychać wezwania - zarówno z Ukrainy, jak i świata - by postawić sprawców tych zbrodni przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Treść tylko dla pełnoletnichArtykuł może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. By przejść dalej, wybierz odpowiedni mam 18 latAutor: zdjęcia głównego: Mateusz Lachowski
Zdjęcia satelitarne opublikowane w poniedziałek wydają się obalać rosyjskie twierdzenia, że zwłoki w cywilnych ubraniach znalezione w Bucha pojawiły się tam po wycofaniu sił rosyjskich ze zniszczonego ukraińskiego miasta. Zdjęcia satelitarne ulicy Bucza z połowy marca wydają się przedstawiać kilka ciał cywilów leżących martwych na lub tuż przy drodze, gdzie ukraińscy
- Odkrycia, których dokonano w Buczy, są przerażające, ale świat wzdrygnie się po tym, co może zobaczyć w Hostomelu – mówi w rozmowie z WP wojskowy kapelan, ojciec Wasyl. - Mam potwierdzone informacje o żonach wojskowych, które zostały porwane, przez dwa dni brutalnie gwałcone, a następnie publicznie zwłok między domami- Dranie - tylko tyle jest w stanie wydusić z siebie starszy mężczyzna, zanim wzrokiem ucieknie w stronę ulicy usianej trupami sąsiadów i znajomych. Przeprasza stojącego przed sobą dziennikarza, ale dłużej mówić nie jest w stanie. Głos mu się załamuje, podbródek drży, twarz wykrzywia grymas niewyobrażalnego widok ulic Buczy i ciał w zaawansowanym stadium rozkładu nikt nie jest przygotowany. Ani miejscowi, którzy spędzili miesiąc pod okupacją Rosjan i dla których rozmowy o tym, co przeżyli, wciąż są zbyt bolesne, ani dziennikarze przyjeżdżający do miasteczka wyzwolonego 1 drudzy wyznają, że rzeczy, które zobaczyli w Buczy, wymykają się jakiemukolwiek Kazancew: "Świat musi zobaczyć bestialskie zbrodnie Rosjan bez żadnych filtrów. Ta rodzina najpewniej została rozstrzelana, a następnie ciała podpalono"Źródło: Archiwum prywatne, fot: Denis KazancewDotychczas odkryto ciała ponad 400 cywilów. Karetki wciąż zbierają trupy z chodników. Wojskowi przeczesują miasto i odkrywają w piwnicach kolejnych zakatowanych. Szokujących odkryć dokonują również Prawdopodobnie była to pięcio-, może sześcioosobowa rodzina, z czego dwie lub trzy osoby to dzieci. Ciężko oszacować. Części ciał rozrzucone dookoła. Pewnie to "robota" przymierających głodem bezpańskich psów - mówi Denis Kazancew, ukraiński dziennikarz i który natrafił na te ciała, długo wahał się, czy publikować drastyczne zdjęcia - stos zwęglonych zwłok porzuconych pod drzewem na placu pomiędzy domami. Postanowił, że nie może być żadnej Świat musi zobaczyć bestialskie zbrodnie Rosjan bez żadnych filtrów. Ta rodzina najpewniej została rozstrzelana, a następnie ciała podpalono. Tak okupanci zacierają ślady mordów – wyjaśnia zwłok na drodze Kijów-Żytomierz udostępnione przez Andrija Caplijenko, ukraińskiego dziennikarza wojennegoŹródło: Telegram, fot: Autor nieznanyWcześniej wojskowi dokonali innego makabrycznego odkrycia. Na trasie Kijów-Żytomierz, ledwie w kilkadziesiąt kilometrów od stolicy znaleziono ciała pięciu kobiet. Były nagie, ułożone w stos i również Ciężko wyobrazić sobie, przez jakie piekło przeszły przed śmiercią. Zgwałcone, zabite, spalone – mówi Andrij Caplijenko, ukraiński dziennikarz mógł zginąć w każdej chwiliBucza, zanim wkroczyli do niej Rosjanie, była spokojnym, niespełna 40-tysięcznym miasteczkiem, tonącą w zieleni sypialnią Kijowa. Idealnym miejscem dla rodzin z Kiedy zaczęła się rosyjska inwazja, nikt nie mógł sobie wyobrazić, że wojna dotrze również do Buczy. Naiwnie zakładaliśmy, że działania wojenne przejdą obok nas i będą toczyć się gdzieś w Kijowie – mówi Kateryna Ukraincewa, deputowana lokalnej buczańskiej rady wielu mieszkańców Buczy - zamiast uciekać na zachód kraju lub za granicę - postanowiło przeczekać wojnę we własnych domach. Paniki nie było nawet wtedy, gdy rosyjski desant, pomimo zaciętych walk, zdołał wylądować na pobliskim lotnisku w Hostomelu. Rosjanie przecież mieli atakować tylko wojskowe zwłok na drodze Kijów-Żytomierz udostępnione przez Andrija Caplijenko, ukraińskiego dziennikarza wojennegoŹródło: Telegram, fot: Autor nieznanyJuż 26 lutego, dwa dni po inwazji, w Buczy pojawili się dywersanci. Wyjazd stał się niebezpieczny. 4 marca do miasta wkroczyła kolumna rosyjskiego sprzętu wojskowego. Prawdopodobniej chcieli przedostać się przez Buczę do pobliskiego Irpienia, a dalej do Kijowa. Nie wzięli pod uwagę, że wjeżdżając na ulicę Dworcową, główną drogę Buczy, znajdą się w "wąskim gardle" i staną się doskonałym celem dla ukraińskiej cała kolumna została zniszczona. Niedobitki rozproszyły się po miasteczku. Od tego dnia w Buczy zaczęła się okupacja. Miasto zostało otoczone i całkowicie odcięte przez rosyjskie blokposty. Miejscowa ludność znalazła się w Irpień nigdy nie był całkowicie okupowany. Tam cały czas trwały ciężkie walki, więc faszyści nie mieli czasu, żeby znęcać się nad ludnością cywilną, szukać kobiet, gwałcić je, torturować mężczyzn w piwnicach. Inaczej było w Buczy. Tu okupanci robili wszystko, co im się żywnie podobało. W praktyce oznaczało to, że w Buczy w każdej chwili każdy mógł zginąć – mówi rodzin wojskowych. Chcieli zemstyW pierwszej kolejności Rosjanie ostrzelali wieżę telekomunikacyjną, pozbawiając Buczę łączności ze światem. Następnie odcięli ogrzewanie, elektryczność i bieżącą wodę. Ludzi zaganiali do piwnic pod groźbą rozstrzelania, choć i tak co rusz chaotycznie otwierali ogień do Pankowa. Ukraińska dziennikarka oraz prezenterka przez blisko miesiąc żyła w wiosce okupowanej przez Rosjan Źródło: Archiwum prywatneW mieście zaczęło się wielkie szabrowanie. Rosjanie wchodzili do bloków i po kolei wyważali drzwi. Plądrowali, grabili, gwałcili, ale przede wszystkim szukali rodzin wojskowych oraz ATO-szników [skrót od operacji antyterrorystycznej – red.], jak w Ukrainie nazywają weteranów wojny w Z niebywałą wściekłością chcieli się mścić. W Irpieniu była aleja pamięci chłopców poległych w Donbasie. Oni nawet ich fotografie rozstrzelali – opisuje żywych też nie mieli litości. Według Ukraincewej część danych o mieszkających w okolicach wojskowych i ich rodzinach Rosjanie mieli od pojedynczych miejscowych, którzy poszli na współpracę, wydając swoich sąsiadów, część znaleźli prawdopodobnie w opuszczonym wojskowym biurze W Buczy mieszkał dorosły syn jednego z weteranów wojny w Donbasie. Znaleźli go i rozstrzelali – mówi Ukraincewa. - Większość skatowanych mężczyzn Rosjanie podejrzewali o współpracę z ukraińską armią. Kiedy wchodzili do czyjegoś domu, zabierali w pierwszej kolejności telefony, sprawdzali historię korespondencji, czy przypadkiem ktoś nie wysyłał Julii Pankowej w piwnicy swojego domuŹródło: Archiwum prywatnePodejrzanych Rosjanie zabierali do piwnic. Jeńcy byli torturowani, trzymani bez jedzenia i wody. Obok nich leżały trupy wcześniej zamordowanych relacjach ocalałych powtarzają się wzmianki o tym, że okupanci rozbierali ofiary w poszukiwaniu tatuaży swastyk i śladów po wkłuciach - zgodnie z propagandą Kremla Ukraińcy to naziści i narkomani. i jej męża okupanci wzięli na "przesłuchanie" za nic. Po prostu przeszukali ich mieszkanie, a potem kazali przejść do sztabu, który urządzili w jednym z kilka razy uderzyli kolbą karabinu, grozili pocięciem, ale w końcu puścili do domu. Męża zatrzymali. Tetiana szukała go dwa tygodnie. Dopiero jedna z sąsiadek zasugerowała jej, żeby zeszła do piwnicy bloku. Leżały tam dwa trupy. Tetiana od razu rozpoznała Biedaczek leżał tam. Miał całą twarz zniweczoną, obróconą w miazgę. Zanim go zastrzelili, zakatowali go – płacze starsza kobieta. – Wykopaliśmy na podwórku grób na metr głębokości, żeby psy go nie krematoria do zacierania śladówW podobny sposób rosyjska okupacja wyglądała w Hostomelu. To zaledwie 17-tysięczne miasteczko znalazło się pod okupacją już w pierwszych dniach inwazji. Ale zanim stało się jasne, w jakim kierunku będą toczyć się walki, wiele osób z Kijowa uciekło właśnie na okoliczne wsie. Wśród takich osób była również Julia Pankowa, ukraińska dziennikarka oraz Nikt nie miał pojęcia, co będzie się działo. Odruchowo podjęłam decyzję, że wyjadę z miasta i dołączę do rodziny na wsi pod Hostomelem – opowiada zaczęły się ostrzały, całą rodziną chowali się w piwnicy. Kilka razy w popłochu usuwali oznaczenia naprowadzające rosyjskie samoloty, które dywersanci malowali na ich trawniku. Bali się wyjechać. Wiedzieli, że we wsi obok Rosjanie rozstrzelali rodzinę, mimo, że miała ze sobą białą Ukraincewa, deputowana lokalnej buczańskiej rady miejskiej: "Naiwnie zakładaliśmy, że działania wojenne przejdą obok nas i będą toczyć się gdzieś w Kijowie"Źródło: Archiwum prywatne- Pewnego dnia wyszłam na taras i zamarłam. Na naszą posesję wchodził właśnie oddział kadyrowców [żołnierze czeczeńskiego dyktatora Ramzana Kadyrowa – red.]. Przeszukali cały dom. Zabrali broń myśliwską ojca, ale o dziwo nikomu nie zrobili krzywdy. Mieliśmy szczęście. Był to dobrze wyszkolony oddział specnazu, który nie zajmował się maruderstwem, tylko wywiadem - mówi jak w Buczy, okupanci szukali w Hostomelu przede wszystkim rodzin Gdyby znaleźli w domu jakieś dowody na związek z wojskiem ukraińskim lub Obroną Terytorialną, wątpię, aby ktokolwiek z tego domu wyszedł żywy. Nie darowaliby ani starszym, ani dzieciom – opowiada ojciec Wasyl, kapelan wojskowy kościoła w pierwszych dniach wojny o. Wasyl został oddelegowany ze wschodu Ukrainy pod Kijów, aby pomóc w ewakuacji rodzin wojskowych. Niestety, nie wszystkich zdołali wywieźć na ofiar zabitych przez Rosjan wydobytych z masowego grobu w Buczy. 4 kwietnia 2022 rokuŹródło: East News, fot: Metin Aktas- Odkrycia, których dokonano w Buczy, są przerażające, ale świat wzdrygnie się po tym, co może zobaczyć w Hostomelu. Mam potwierdzone informacje o żonach wojskowych, które zostały porwane, przez dwa dni brutalnie gwałcone, a następnie publicznie powieszone. To przestępstwo już bada ukraińska prokuratura. Możemy tylko mieć nadzieje, że oprawcy nie zdążyli spalić ciał swoich ofiar. Są solidne podstawy, aby uważać, że mobilne krematoria, jakie mieli ze sobą Rosjanie, nie służyły do spalania ciał żołnierzy, tylko do zamiatania śladów po swoich zbrodniach – mówi ojciec dopiero początek. "Bucz" będzie znacznie więcejDo tej pory w Buczy odkryto ponad 400 ciał cywilów zabitych przez Rosjan. Część z nich pochowano w masowych z nich powstał na terenie cerkwi im św. Andrzej Apostoła. Wynegocjował go główny lekarz po tym, jak Rosjanie zajęli również szpital. W długiej na 14 metrów mogile pochowano 67 osób. Tożsamość części z nich nie została masowy grób odkryto we wsi Motyżyn, w rejonie buczańskim. Prawdopodobnie ten grób wykopali sami okupanci. To tam znaleziono ciała sołtys Motyżyna Olgi Suchenko, jej męża oraz syna, których Rosjanie uprowadzili 23 ofiar rosyjskiej okupacji będzie rósł. Prokurator generalna Ukrainy Iryna Wenedyktowa już poinformowała, że prawdopodobnie największy masowy grób znajduje się w Borodiance, miasteczku położonym kilkadziesiąt kilometrów na północ od Przeżyliśmy szok po tym, co zobaczyliśmy w Buczy, ale to jest dopiero początek. Będziemy dowiadywać się o kolejnych zbrodniach Rosjan. Masa ludzi wciąż leży w piwnicach, zakopana na podwórkach, placach zabaw czy zmiażdżona przez czołgi. Takich Bucz będzie wiele nie tylko pod Kijowem, ale i Charkowem, Czernichowem, w Mariupolu… Wszędzie, gdzie żołnierze wprowadzali "russkij mir" – mówi o. Wasyl.Skala okrucieństwa, wstrząsające zdjęcia i relacje ocalałych sprawiły, że Bucza stała się symbolem rosyjskich zbrodni wojennych popełnianych na Ukrainie. Rosjanie zabili ponad 400
Przerażające doniesienia z obwodu kijowskiego. Władze informują, że na terenie opuszczonego przez Rosjan regionu znaleziono setki ciał martwych cywilów. Wiele z nich miało związane ręce. W sieci opublikowano bardzo drastyczne zdjęcia. Ukraińskie władze podały, że obwód kijowski jest już wolny od rosyjskich okupantów. "Irpień, Bucza, Hostomel i cały obwód kijowski są wolne" - przekazała wiceminister obrony Ukrainy Hanna Malar."Mieli rany od rosyjskich kul i związane ręce"Wcześniej w sobotę doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Wadym Denysenko zaapelował do przemieszczonych mieszkańców obwodu kijowskiego, by nie wracali jeszcze do domów mimo wycofania się wojsk rosyjskich, gdyż jest to niebezpieczne. Jak podkreślił, na terenach opuszczonych przez żołnierzy rosyjskich jest bardzo dużo min i zdarzają się nawet przypadki zaminowania trupów. Zobacz także Z kolei jak przekazał doradca prezydenta Ukrainy Ołeksij Arestowycz, cytowany przez agencję Reutera, w obwodzie kijowskim ukraińskie wojsko odbiło z rąk rosyjskich ponad 30 miejscowości. Arestowycz dodał, że ukraińskie siły bronią linii frontu przebiegającej na wschodzie kraju i należy się spodziewać kolejnych ciężkich jednak koniec optymistycznych informacji. Ukraińskie media informują, że na terenie obwodu kijowskiego odnajdywane są ciała zamordowanych cywilów. Wiele osób miało związane ręce. W mediach społecznościowych publikowane są kolejne przerażające dowody rosyjskich zbrodni na niewinnych Odkryto setki ciał zabitych cywilów- Blisko 300 osób trzeba było pochować "w zbiorowych grobach" w Buczy na północny zachód od Kijowa, gdzie trwały zacięte walki - powiedział mer miasta Anatolij Fedoruk agencji AFP. Wszyscy pogrzebani mieli rany od rosyjskich kul - powiedział mer."Ukraiński batalion Krym odnalazł w pobliżu Motyżyna w obwodzie kijowskim zwłoki rozstrzelanych cywilów" - podają ukraińskie media. Według wstępnych informacji to ciała rodziny sołtyski miejscowości, która została porwana 23 BARDZO DRASTYCZNE ZDJĘCIA! Euromaidan Press/ AFP/ PAP/ Visegrad 24Wojna w Ukrainie na żywoAle zdjęcia z Buczy zmieniają te oceny. Ryzyko wprawdzie pozostaje to samo, ale koszt bezczynności dramatycznie wzrósł: z tym, co zrobiono w Buczy, po prostu współistnieć nie można. 7XuB2Qo.